Sprawdzamy hamulce, wyposażenie i przebieg

Licznik, hamulce, wyposażenie i wnętrze auta

Sprawdzamy hamulce

W samochodzie są dwa rodzaje hamulców. Hamulec nożny wszystkich kół najlepiej sprawdzić praktycznie (podczas jazdy próbnej). Oceniamy stan tarcz, klocków lub bębnów. Z kolei hamulec ręczny kół tylnych sprawdzimy poprzez jego zaciągnięcie i próbę ruszenia. Wiadomo, że musi trzymać – wtedy wszystko jest w porządku.

Sprawdzamy opony

Oczywistą rzeczą jest to, że opony się zużywają. Mimo wszystko warto zwrócić uwagę na ich stan. Jeśli mają już płytki bieżnik, lub są bardzo stare to za jakiś czas trzeba będzie je wymienić. Wiąże się to z dodatkowym wydatkiem w niedługim czasie po zakupie samochodu. A więc wtedy gdy nasz portfel robi się pusty. Można wykorzystać zły stan opon przy negocjacji ceny.

Akumulator

Akumulator podobnie jak opony w naturalny sposób traci swoje właściwości, więc sprawdzamy datę jego produkcji. Jeśli jest bardzo stary być może będzie go trzeba zamienić na nowy. To również może być argumentem do obniżenia ceny kupowanego pojazdu.

Wyposażenie dodatkowe

Jeśli właściciel na ogłoszeniu wypisał długą listę wyposażenia dodatkowego to należy wszystkie jej punkty sprawdzić. Cóż po samochodzie który ma klimatyzację… ale nie działającą, a koszt jej naprawy wyniesie 1000 złotych. Zły interes, zważywszy że można kupić taki sam samochód ze sprawną klimatyzacją. Nic nie kosztuje sprawdzenie jak się zamykają elektryczne szyby, czy działa ABS, itp. W tym miejscu odradzamy sprawdzania działania poduszek powietrznych 😉
Z poduszkami może być różnie. Wystrzelone jednoznacznie oznaczają wypadkową przeszłość samochodu. Należy się dokładnie przyjrzeć miejsca w których są poduszki. Nie ukrywamy, że trudno jest ocenić stan działający lub nie poduszek. Diabeł tkwi w szczegółach, więc sprawdamy wszystko co tylko można aby uniknąć późniejszych kosztów związanych z naprawą. Do tych rzeczy należą klakson, zapalniczka (bardziej dotyczy to gniazda zapalniczki do którego można podłączać różne urządzenia np: kompresor, lampkę czy CB radio), światła, kierunkowskazy. Jeśli okazałoby się, że coś z powyższej listy nie działa to powodem może być np: bezpiecznik, ale może to być także poważna awaria układu elektrycznego.

I znów nieodzowny jest tester komputerowy, który służy nam pomocą w ocenie stanu auta!

Stan licznika

W dzisiejszych czasach wileu sprzedających cofa liczniki w swoich samochodach. Dotyczy to zarówno liczników analogowych jak i elektronicznych. Przede wszystkim należy przyjąć, że średnio samochodem przejeżdża się około 15-20 tysięcy kilometrów rocznie.

Wyjątkami tutaj są taksówki oraz samochody firmowe. Więc jeśli dziesięcioletnie auto ma 50000 na liczniku to można podejrzewać oszustwo. Jeśli licznik analogowy był cofany to często pozostawia to za sobą ślady – porysowane lub krzywo ułożone wałeczki, tłuste ślady po wewnętrznej stronie szybki. Można również pojechać do autoryzowanego serwisu danej marki. Jeśli samochód był tam serwisowany to poznamy prawdziwy przebieg samochodu poprzez dane wpisywane do bazy danych serwisu. Zdarzają się też niezbyt wprawieni oszuści, którzy po cofnięciu licznika nie zdejmą karteczek z informacją o wymianie oleju czy paska rozrządu. I wtedy wszystko wychodzi na jaw. Można skorzystać z baz danych np. polskiej historiapojazdu.gov.pl dla aut z polskim rodowodem. Dla samochodów sprowadzanych z zagranicy polecamy skorzystać z odpowiedniej dla danego kraju informacji. Podstawą są dokumenty okazywane przez sprzedawcę – które też kontrolujemy!

Widoczne wyeksploatowanie

Pokaż mi swe wnętrze a powiem Ci jaki mam przebieg!
Wsiadając do samochodu dobrze przyglądamy się jego wnętrzu – kierownicy, gałce zmiany biegów, pedałom, wycieraczkom. Jeśli są wytarte, a na liczniku jest 40000 kilometrów przebiegu, to coś jest nie tak. Siedząc w środku możemy zobaczyć czy poprzedni właściciel dbał o auto.

Przewiń do góry